Jak rozciągnąć buty?

2016-05-14
Jak rozciągnąć buty?
Chyba każdy był kiedyś w takiej właśnie sytuacji: na sklepowej półce jest para butów idealnych dla nas, ale niestety są one odrobinę za małe i jest nam w nich nieco niewygodnie. Czy jeśli nie ma dla nas większego rozmiaru, musimy podarować sobie ten zakup? Okazuje się, że na szczęście nie zawsze, obuwie które na naszych nogach nosi się niewygodnie, buty które obcierają aż do krwi, mogą zostać dostosowane do naszych wymogów w taki sposób, by stały się wygodne, w dodatku jest to także możliwe do zrobienia niewielkim wysiłkiem oraz praktycznie żadnym kosztem.

Problem taki może przecież dotyczyć każdego z nas ze względu na to, że rozmiarówka obuwia różni się znacznie w zależności od tego, jaka marka nas interesuje. Jeśli w jednej firmie rozmiar 36 pasuje na nasze stopy idealnie, wcale nie oznacza to, że w kolejnym, ten sam rozmiar nie może cisnąć, albo wręcz przeciwnie, zsuwać się z pięty. Jeżeli zatem nasze buty są za małe, pierwsza myśl zwykle dotyczy tak zwanego rozchodzenia ich, czyli po prostu przecierpienia kilku dni i noszenia ich, aż rozciągną się same. Jest to metoda skuteczna, ale niestety może być również bardzo bolesna dla stóp i powodować ból oraz obtarcia nawet do krwi. Oczywiście można również zabrać taką parę do profesjonalnego szewca, który na pewno poradzi sobie z tym bez żadnego problemu, jednak trzeba będzie za usługę zapłacić, a jeśli nasze buty nie były zbyt drogie, chyba nie ma sensu tego robić.

Sposób na mokro

A więc zróbmy to samemu! Najbardziej powszechna chyba metoda rozciągania butów polega na tym, by założyć najpierw na nogi wilgotne, ale nie mokre, skarpety, a na nie później przymierzyć tę parę obuwia, które chcemy zrobić odrobinę większe. Następnie należy nosić tak przygotowane obuwie przez jakiś czas po domu, do chwili kiedy nie stanie się to dla nas zbyt niewygodne i bolesne. Jeśli jeden raz nie wystarczy, to można spróbować tej samej metody kolejnego dnia, na pewno w końcu będzie ona skuteczna. Kolejna metoda dopasowywania nieco zbyt małych butów, to rozmiękczanie ich przy pomocy pary. Działać ona będzie najlepiej w przypadku obuwia skórzanego, a polega na tym, by trzymać przez pewien czas buty nad wrzącą wodą, na przykład nad czajnikiem, by potem je założyć na jakiś czas i chodzić w nich w naszym domu, czy nawet tylko mieć je na stopach siedząc przed telewizorem, czy przy komputerze.

Do zamrażarki z nimi :)

Jeśli ktoś chciałby rozciągnąć buty, ale niekoniecznie ma ochotę używać do tego swoich stóp i narażać się na niewygodę, może zastosować metodę polegającą na wykorzystaniu papierów lub gazet, namoczonych uprzednio w wodzie, albo denaturacie. Gazety te musimy mocno upychać wewnątrz butów, a następnie pozostawić je na dłuższy czas właśnie w taki sposób. Koniecznie trzeba pamiętać także o tym, że farba drukarska z gazet za sprawą wilgoci może wybrudzić wnętrze cholewki, dlatego nie nadają się one do rozpychania butów jasnych. Również bez konieczności niewygodnego noszenia zbyt małego obuwia rozciągnąć je możemy przy pomocy elastycznych woreczków foliowych z wodą i zamrażalnika. Wypełnione woreczki należy wsunąć do butów tak, by ściśle przylegały do wnętrza, a następnie zamknąć je w zamrażalniku na kilka godzin. Woda zamarzając powiększa swoją objętość, przez co rozepcha skórę, albo inny materiał. Zaś niska temperatura nie zaszkodzi samemu obuwiu, szczególnie jeśli mówimy o tych modelach, które przeznaczone są na miesiące zimowe, kiedy mrozy to niemal codzienny standard.
buty z woreczkiem z wodą do zamrażarki

Gdy domowe sposoby nie pomagają

Bez względu jednak na to, jaką metodę rozciągania butów wybierzemy, warto pamiętać o tym, że bez szkody dla cholewki rozciągać można jedynie trochę, im bardziej będziemy chcieli dopasować zbyt mały rozmiar do naszych stóp, tym większa niestety szansa na to, że coś pójdzie nam nie tak i skończymy ze zniszczoną parą. Jeśli więc mamy obuwie wysokiej jakości i drogie, lepiej będzie zapłacić za jego dopasowanie dla nas szewcowi, albo zakupić parę regulowanych, drewnianych prawideł, które wkłada się do środka buta, a następnie zwiększa ich długość. Obie metody nie kosztują zbyt wiele, zaledwie kilkadziesiąt złotych, a gwarantują o wiele wyższą skuteczność oraz mniejsze niebezpieczeństwo uszkodzenia, obuwia, które nam się tak bardzo podoba.

Pokaż więcej wpisów z Maj 2016
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij